Przedpremierowa recenzja - Córka Ewy

by - lutego 12, 2018


Autor: Honore de Balzac

Tytuł:  Córka Ewy

Wydawnictwo: Mg

Okładka: Twarda

Ocena: 7/10

Zapraszam Państwa na recenzję klasyku, który dzięki Wydawnictwu Mg, będzie mieć swoją ponowną premierę już 15 lutego! Mowa tu o dziele pisarza Honore de Balzac'a, którego myślę że nie trzeba nikomu przedstawiać. To kolejna powieść historyczna o kobiecie w roli głównej. Ostatnio miałam przyjemność napisania recenzji Hrabiny Cosel tego samego wydawnictwa. 

FABUŁA
Książka rozpoczyna się od opisu pokoju w najpiękniejszym pałacu ulicy Neuvedes - Mathurivis. Buduar ten jest przepięknie udekorowany.

"Mimo iż bez rodziny, mimo iż dorobił się, sam Bóg wie jak, du Tiller zaślubił w 1831 ostatnią córkę hrabiego de Granville, jednego z najgłośniejszych przedstawicieli magistratury francuskiej, który został parem Francji po rewolucji lipcowej".

Nikt nie mógł przewidzieć zmian w ustroju politycznym, które znacząco wpłynęły na finanse hrabiego de Vandenesse.  

Jak to bywało w XIX wieku, kobiety w bardzo młodym wieku wychodziły za mąż, były też bardzo pobożne i niezwykłą wagę w tamtych czasach przykładano do dobrego wychowania. Dowiemy się o dwóch siostrach, które miały na imię Maria. dziewczęta były bardzo pilnowane przez matkę. Mogły tylko cztery razy do roku uczestniczyć w balach, matka dbała o ich moralność. Siostry były bardzo samotne, ojca widywały też bardzo rzadko. 

Jedna  z nich narzekała, że choć jest obsypywana diamentami i chodzi w najlepszych kreacjach, to nie może rozporządzać ani szelągiem. O wszystkim decyduje jej mąż, ona nie ma prawa głosu, co nie podobało się kobiecie. Z zewnątrz, mogło się wydawać, że jej życie to raj, bo miała wszystko. 

"Oto, jak się zdaje, wiekuiste znaczenie symbolicznego węża, do którego Ewa zwróciła się prawdopodobnie z nudów. Morał ten wyda się może nieco śmiały w oczach protestantów, którzy biorą Genezę bardziej na serio niż sami Żydzi"

Powyższy cytat tłumaczy nam dlaczego na okładce jest ilustracja kobiety , którą oplata wąż, trzymający w paszczy jabłko.

Kobiety w XIX wieku pragnęły miłości, niestety często małżeństwo było poniekąd transakcją , w której mężczyźni byli od działania, a żony miały posłusznie wykonywać ich polecenia. Jeśli pragnęły prawdziwego uczucia, to te odważniejsze miały kochanków.

MOJA OPINIA
Córka Ewy, to niewielkich rozmiarów powieść historyczna autorstwa Honore'a de Balzac'a. Bez problemu przeczytacie ją w jeden dzień:) Bardzo podoba mi się umieszczony wstęp słynnego tłumacza Tadeusza Żeleńskiego - Boya, z 1918r, który wprowadza nas w historię ówczesnej Francji,  a także przybliża nam postać samego autora. 

Okładka przywodzi mi na myśl Eden i pierwszą kobietę w raju, czyli Ewę. Imię te jest również w tytule książki. Skojarzenie jest proste. Mamy tu kobietę ubraną w typowy dla tego okresu sposób, a owija ją wąż z jabłkiem, który ją kusi. Jak wcześniej pisałam, kobiety w tamtych czasach nie miały łatwego życia. Często wychodziły w bardzo młodym wieku za mąż dla jakiejś korzyści. Nie było tu mowy o miłości. Jedno jest pewne, nie chciałabym żyć w tamtych czasach, choć lubię dowiedzieć się czegoś nowego i ta powieść bez wątpienia dostarcza wielu cennych informacji historycznych.

To powieść obyczajowa, osadzona w XIX wiecznej Francji. Prawdziwa gratka dla miłośników historii tego kraju, czasów Burbonów. Jeśli chcecie się też dowiedzieć jak wyglądały relacje damsko - męskie w tamtych czasach to koniecznie zajrzyjcie do tej pięknie wydanej książki:)

Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję Wydawnictwu Mg


_____
Jeśli podoba Ci się mój blog, to zapraszam do:
a) polubienia mojego  FACEBOOK'a
i/lub 
b) zaobserwuj profil na  INSTAGRAMie



You May Also Like

5 komentarze

  1. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie czytałam dzieł Balzaca. Nie dość, że klasyka literatury, to jeszcze w tłumaczeniu mojego ukochanego Boya (po niego akurat sięgam bardzo często). Muszę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można nadrobić zaleglosci☺

      Usuń
  2. Dla mnie nie koniecznie, ale podeślę mamie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat XIX w. Francji ostatnio jest mi bliski. Zainteresowanie modą i silnymi, niezależnymi kobietami prezentuje na swoim blogu.

    Ciekawa recenzaja

    OdpowiedzUsuń
  4. Powieści historyczne to "nie moja bajka". Zdecydowanie wolę fabułę osadzoną w naszych, współczesnych czasach :)

    OdpowiedzUsuń

Wpadnij na Instagrama